Wpisy użytkownika magicblueeyes z dnia 6 września 2012

Liczba wpisów: 2

magicblueeyes
 
Olejki eteryczne pozyskiwane są z roślin, lub ich części (np. liści, kwiatów, łodyg, korzeni itp.) metodą destylacji, ekstrakcji czy też wytłaczania.

Ja opiszę właściwości *olejku herbacianego*, który jest pomocny w leczeniu różnych chorób, infekcji bakteryjnych itd.

P030912_15.03_[02].jpg


Olejek ten kosztuje ok. 10 zł za 10ml.
Ma bardzo intensywny zapach, który może przeszkadzać, mi natomiast bardzo odpowiada.


        *Właściwości olejku herbacianego*
              - antybakteryjne
              - przeciwgrzybicze (grzybobójcze)
              - antyseptyczne


P030912_15.03_[03].jpg



Musimy pamiętać, iż olejków eterycznych nie można stosować wewnętrznie, choć niektóre źródła (książki) wybitnych specjalistów z dziedziny chociażby aromaterapii mówią, iż np. olejek herbaciany możemy spożyć z łyżką cukru, lub miodu dodając do niego ok. 3-4 kropli.
Niemniej jednak jest to dość ryzykowne, ponieważ olejki po spożyciu zmieniają swój skład chemiczny i może dojść np. do poparzenia przewodu pokarmowego.    


Tak więc, najlepiej używać olejków zewnętrznie, gdyż w ciągu kilku minut i tak przedostają się do krwiobiegu w niezmienionej formie.
W tym celu można do kąpieli wlać kilka kropel olejku, bądź podczas masażu lub inhalacji.

*Zastosowanie olejku herbacianego*
- Olejek z drzewa herbacianego ma silne właściwości przeciwgrzybicze, więc stosowany jest chociażby w grzybicy stóp lub paznokci.
W grzybicy paznokci nacieramy je nierozcieńczonym olejkiem dwa razy dziennie. kuracja taka może trwać nawet ok. 2-3 miesięcy, ale przynosi równie dobre rezultaty, jak stosowanie antybiotyków na tą dolegliwość.
- Trądzik- olejek nierozcieńczony nakładamy punktowo na wypryski. Leczy on stany zapalne, w znacznym stopniu zmniejsza zaognione zmiany.
- Olejkiem z drzewa herbacianego możemy przemywać również twarz (tak jak tonikiem), ja natomiast nie praktykuję tej metody, gdyż najwyraźniej boję się zbytniego przesuszenia skóry.
Znalazłam inny, nie mniej skuteczny sposób. Do toniku (Ziaja ogórkowego) wlewam kilka kropel olejku (ok.5 na 100ml). Przed każdym użyciem należy wstrząsnąć buteleczką, gdyż olejek może osadzać się na wierzchu toniku. Z olejku herbacianego możemy 'stworzyć' także tonik własnej roboty, i tutaj odsyłam Was do google, gdyż jest wiele przepisów na tego rodzaju mieszankę.
- Olejek herbaciany można dodawać do różnych kremów, z tym że ja takiego sposobu jeszcze nie praktykowałam. Należy z tym jednak także uważać, ponieważ olejek może dodatkowo zakonserwować produkt (ma także takie właściwości), ale czasem także rozwarstwić krem.
- kąpiele (dodajemy ok. 8 kropli), należy pamiętać jednak, że olejek herbaciany nie rozpuszcza się w wodzie. Możemy go dodać również do kąpieli stóp.
- do aromaterapii
- do masażu
- jako dodatek do maseczek
- w zapaleniu dziąseł

Firmy kosmetyczne często oferują różnego rodzaju kosmetyki (zwłaszcza na trądzik) z dodatkiem tego olejku. Lecz nie zawsze jego stężenie w danym preparacie jest na tyle wysokie, by odpowiednio zadziałał. Ja osobiście wolę kupić sobie olejek 100% w aptece i sama dodawać go do różnego rodzaju preparatów w takim stężeniu jakie mi odpowiada. Wtedy mam pewność, że w moim kosmetyku znajduje się ten produkt, a nie jak to często bywa tylko śladowe ilości, które nawet nie działają.

*Jestem ciekawa Waszych doświadczeń z tym olejkiem*

P030912_15.04_[01].jpg
  • awatar Marlenails: nie uzywałam, ale chciałabym :D
  • awatar migus: Trzeba spróbować. Czy on pachnie jak te wszystkie produkty z zieloną herbatą?
  • awatar magicblueeyes: @migus: Oj, niee... Ma zapach bardzo mocny, intensywny...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

magicblueeyes
 
*Metoda OMO* , jest metodą mycia włosów według następującego schematu:
   - *O* (Odżywka)
   - *M* (Mycie)
   - *O* (Odżywka)

 
   *Co ma na celu mycie włosów metodą OMO* ?
Otóż, zabieg taki ma poprzez dodatkową porcję odżywki zabezpieczyć nasze włosy, a nawet uchronić je przed plątaniem, czy też nadmiernym wysuszeniem. Głównie metoda ta polecana jest do włosów zniszczonych, suchych.

Cała czynność, jest bardzo prosta. Opisze ją w etapach.

Etap I: *O*
Zwilżamy włosy wodą, następnie nakładamy odżywkę, możemy nałożyć tylko na końcówki, bądź nawet na całą długość włosów, w zależności co bardziej nam pasuje. Ja przeważnie nakładam do połowy długości włosów. Odżywkę możemy także zastąpić olejem. Ja zdecydowanie bardziej wolę odżywkę (olej zostawiam do olejowania :D)

Etap II. *M*
Odżywkę, którą uprzednio nałożyliśmy, *nie spłukujemy* !
Następnie przechodzimy do mycia włosów. Do szamponu dolewamy wody (ja robię to w proporcji 1:1, szampon:woda).
Włosy myjemy tylko u nasady, natomiast resztę włosów myjemy odżywką, którą wcześniej zaaplikowaliśmy.
Jest także druga metoda, która ma na celu mycie włosów na pozostałej długości (tych zabezpieczonych odżywką) tylko pianą, która spływa nam z włosów, które myjemy u nasady.
Ja zdecydowanie wolę metodę pierwszą.

Etap III *O*
Spłukujemy szampon i pierwszą porcję odżywki.
Teraz pora na nałożenie maski. Trzymamy ją na włosach tyle, ile zaleca nam producent danego preparatu. Zamiast maski możemy także nałożyć odżywkę (ja czasem tak robię).
Następnie spłukujemy maskę/odżywkę.

Dobrze by było, gdyby do I i III etapu użyć dwóch różnych odżywek, lub najlepiej do I etapu odżywki, a do III maski, gdyż krok III ma na celu najtreściwsze odżywienie włosów.


Ja jestem bardzo zadowolona z efektów, choć stosuję ją dość krótko. Moje odczucia, co do tej metody na pewno opisze w osobnej notce, ale to za jakiś czas...


*Stosujecie taką metodę mycia włosów?*
  • awatar Nataly20: Spóbuje :D
  • awatar blondemuffin: ja ostatnio nakładałam odżywkę na jakiś czas przed myciem (ok 1h), z tym, że później ją zmywałam, nakładałam szampon i raz jeszcze odżywkę, trochę oszukane OMO ale włosy miałam cudne :D
  • awatar sanka07: Muszę sprawdzić na swoich włosach :)
Pokaż wszystkie (10) ›